Jesień za oknami się skończyła, a szkoda... Mi jeszcze nie tak dawno udało się zrobić zdjęcia w takiej o to scenerii...
poniedziałek, 29 października 2012
czwartek, 25 października 2012
Jesienny komplecik
Przedstawiam wam moje ostatnie wyczyny :)
Szalik-komin i mitenki z wykorzystaniem wzoru koszykowego. Odkryłam, że komin świetnie nadaje się jako opaska na głowę, wykonane na dole ściągaczem wykończenie odstaje lekko co daje efekt daszka. W górną część komina wciągnęłam sznurek zrobiony szydełkiem (łańcuszek z około 200 oczek), dzięki temu można go dopasować do szyi lub do obwodu głowy według potrzeb. Mitenki mają na wierzchu dłoni wzór koszykowy a we wnętrzu są gładkie. Wykorzystałam do wykonania wełnę w kolorze naturalnym.
sobota, 20 października 2012
poniedziałek, 15 października 2012
jesienny zachód słońca
niedziela, 14 października 2012
Zbieżcie kolekcje wzorów
Przygotowałam dla was opracowane przeze mnie na razie tylko dwa wzory w PDF. Zapraszam na stronę WZORY na moim blogu. Tam po kliknięciu na nazwę wzoru otworzy wam się dokument. Zapraszam do korzystania.
czwartek, 20 września 2012
W tym roku czeka mnie komunia córki
I tak doczekałam się. Swego czasu prezentowałam wam moje sweterki komunijne a w tym roku szkolnym czeka mnie komunia mojej córki. Powoli myślę nad projektem, tylko jeszcze nie wiem czy to będzie pelerynka czy bardziej sweterek. Włóczkę mam śnieżnobiałą.
środa, 19 września 2012
Pasek szydełkowy
Wykorzystałam sprzączkę ze starego paska i dorobiłam pasek na szydełku i wygląda tak:
Odkąd zaczął się wrzesień czasu mam naprawdę niewiele, ale udało mi się skończyć pasek...ba zostało mi kilka cm, więc nie powinno być tak trudno.
Mam zlecenie od mojego teścia na przerobienie wełnianego swetra na kamizelkę, no i za bardzo z tego nie mogę się wykręcić. Na razie powolutku...bardzo powolutku to się posuwa do przodu...a ja mam tyle niezrealizowanych pomysłów- szalik komin, mitenki, sweter warkoczowy dla córki....
Odkąd zaczął się wrzesień czasu mam naprawdę niewiele, ale udało mi się skończyć pasek...ba zostało mi kilka cm, więc nie powinno być tak trudno.
Mam zlecenie od mojego teścia na przerobienie wełnianego swetra na kamizelkę, no i za bardzo z tego nie mogę się wykręcić. Na razie powolutku...bardzo powolutku to się posuwa do przodu...a ja mam tyle niezrealizowanych pomysłów- szalik komin, mitenki, sweter warkoczowy dla córki....
Subskrybuj:
Posty (Atom)



