,

niedziela, 15 maja 2016

Po co to robię?


Moja motywacja do robienia na drutach czy szydełkowania w jednym zdaniu jest trudna do określenia. Wiem jedno to na pewno coś co sprawia mi przyjemność i daje dużo korzyści. Spróbuje dzisiaj to przeanalizować bardziej dokładnie.
Gdybym  miała dużo wolnego czasu otoczona byłabym włóczkami, drutami, szydełkami i moimi pomysłami. Już myślenie o tym co mogłabym zrobić sprawia mi przyjemność. A samo działanie niesamowicie mnie wycisza, uspokaja i pozytywnie wypełnia wolny czas. Nie wyobrażam sobie w tym czasie robić czegoś innego. Ale coś wam zdradzę - gdy na głowie dużo problemów to wtedy nie mogę działać w tym kierunku. I to bardzo smutne...to dlatego tak długo nic nie robiłam w tym zakresie. Zbyt duże zmęczenie niestety nie sprzyja tej pasji - jak chyba każdej innej. Wszystkie te dni bez moich robótek to czas bardzo stracony, ale co zrobić. Teraz może być tylko lepiej. Planuje powoli wrócić do tego co nadaje sens mojemu życiu.
Ostatnio zaczęłam szukać informacji co nam daje robienie na drutach i szydełkowanie i znalazłam bardzo dużo ciekawych informacji:
1. Rozwijamy obydwie półkule mózgowe- osoby, które robią na drutach są odporniejsze na zaniki pamięci i łagodne zaburzenia poznawcze. Ja gdy przez ostatni rok mniej zajmowałam się moim hobby poczułam się naprawdę gorzej pod tym względem - zapominam nazwy, nie pamiętam co miałam zrobić przed chwilą. Koordynacja półkul mózgu poprawia się jeszcze bardziej, gdy wykonujemy trudny wzór.
2. Dziewiarstwo działa jak terapia psychologiczna - pozwala nabrać pewności siebie - to co zrobimy cieszy nas i sprawia, że doceniamy siebie bardziej. Pomaga w rozładowaniu napięcia i złych emocji. Koncentrując się na odpowiednim ściegu bardziej zdystansowanie patrzymy na nasze problemy i lęki.
3. Działanie prozdrowotne - po serii badań prowadzonych od 1990 roku w zakresie robienia na drutach i szydełkowania psychologowie doszli do wniosku, że wspomniane zajęcia obniżają tętno, ciśnienie krwi oraz stężenie kortyzolu - hormonu stresu. Czyli działają dokładnie tak, jak medytacja czy joga. Dłuższe działanie w zakresie dziewiarstwa uczy nas łagodności i spokojnego podejścia do wielu problemów.
4. Praktyczność - możemy zrobić coś dla siebie lub otoczenia własnoręcznie (nie musimy kupować swetra, szalika czy czapki a nawet dodatków do domu).
5. Czujemy się twórcami - ja odkąd wiem, że jestem w stanie zrobić sobie sama sweter unikam jak mogę gotowych swetrów w sklepach - takich swetrów jest więcej niż jeden więc ryzyko, że spotkamy kogoś w tym samym jest duże no i czuje, że to coś niebanalnego.
6. Unikalność - w dobie wyróżniania się, umiejętność robienia na drutach i szydełkowania to ogromny kapitał - możesz łatwo się wyróżnić ubierając niebanalny dodatek, czy odzież jakich nie znajdziesz w sklepie
7. Możesz robić coś w swoich dłoniach i jednocześnie słuchać radia, oglądać telewizję nie tracąc czasu - ja osobiście oglądanie telewizji uważam za wielką stratę czasu, a przy jednoczesnym dzierganiu to już inaczej
8. Oszczędzamy i możemy zrobić coś zgodnie z naszymi potrzebami. Taka rzecz zrobiona własnoręcznie cieszy zdecydowanie bardziej.
9. Działanie wspierające odchudzające, oduczające nałogi - zamiast podjadać, palić papierosy zajmujemy ręce pasjonującym zajęciem
10. Ćwiczenia dłoni i nadgarstków - nasze ręce są sprawniejsze. Widzę po moich dzieciach, że na początku idzie im nauka bardzo topornie - niestety w dzisiejszych czasach nauka dzieci tego zajęcia jest trudna ze względu na duży dostęp do łatwej rozrywki typu gry, internet, telewizja.
O motywacji mojej napiszę wam jeszcze...moje dzieci bardzo chciałyby robić tak szybko i sprawnie jak ja a to niestety wymaga długiej nauki, a one już na to nie mają same tyle zacięcia. W moich czasach pod tym względem było łatwiej - było mniej pokus.
Faktem jest, że to zajęcie wymaga cierpliwości, wytrwałości, sprawności umysłowej oraz zwinnych ruchów dłoni. Poprzez takie hobby jednak rozwijamy też te umiejętności.
A na koniec przekonajcie się sami jak poziom endorfin zwiększa się podczas robienia waszego swetra.

2 komentarze:

  1. Przez ostatnie 2 tygodnie nic nie dziergałam i to było straszne... Szkoda mi tego straconego czasu :-)
    Nie sądziłam, że tyle pozytywów niesie nasza pasja :-)
    Życzę Ci dużo czasu na dzierganie i mniej problemów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń