poniedziałek, 22 października 2018

ZACZYNAM MAKRAMOWO OZDABIAĆ SWÓJ DOM - ZAZDROSTKA CZ. I

Makrama mnie zauroczyła. Uwielbiam te sznurkowe dekoracje do domu, odkąd zrobiłam sobie pierwszy kwietnik ze sznurka sizalowego poczułam się tak komfortowo w moim domu, a jak go przyniosłam do pracy to nie zmyślam  - pracuje mi się o wiele lepiej. Od około trzech miesięcy udało mi się już zrobić makramowe drzwi, firankę - zazdrostkę, serwetkę i nawet gazetnik. Oczywiście już mam w planie kolejne pomysły.






Dzisiaj Wam opisze w jaki sposób zrobiłam sobie zazdrostkę. Do jej wykonania użyłam białą anilanę, z której kiedyś robiłam sweterki.  Na pręcie od zazdrostki umieściłam w sposób zobrazowany na zdjęciach poniżej złożone na pół odcinki o długości i tutaj ich długość zależy od żądanej przez nas długości firanki. U mnie  długość firanki to 65 cm i długość sznurka już złożonego na pół to 90 cm. Takich części przygotowałam 82 sztuki. Moja pożądana szerokość to 52cm, czyli u mnie wypada ok 16 sznurków na 10 cm zazdrostki. To będzie indywidualnie w zależności jaką grubą będziecie mieli włóczkę. Ułożenie powinno być dość gęste tak jak na zamieszczonych zdjęciach.




Należy je przymocować w pokazany wyżej sposób. Na sam początek  potrzebujemy bardzo długiego sznurka ok 3 metrów  po złożeniu na pół on będzie potrzebny do pierwszego rzędu wiązań, który będzie mocował naszą firankę. W następnej części pokażę wam podstawowe węzły makramowe, które będą potrzebne do wykonania firanki. A na ten moment możecie się przekonać, że nawet w taki sposób umocowane sznurki też się pięknie prezentują. Prostota potrafi zaskakiwać. Jednak by nasza firanka była praktyczna, czyli by można ją było np. wyprać potrzebujemy jeszcze coś zrobić ale o tym w następnej części.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza